Otyłość jest chorobą, która stanowi problem we współczesnej terapii klinicznej z uwagi na rozległe skutki i powikłania zdrowotne nadmiernej masy ciała, które w konsekwencji mogą prowadzić nawet do śmierci. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO, World Health Organization) nazywa otyłość epidemią XXI wieku. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Ostatnie wyniki badań statystycznych wykonane w Polsce, wykazały, że otyłość dotyczy aż 22% populacji. W roku 2035 liczba ta wzrośnie do 33%, czyli z 6,5 mln do ponad 9 mln. Przypomnę, że WHO kwalifikuje otyłość I-go stopnia według wskaźnika BMI (body mass index) w przedziale 30.0-34.9. Niepokojącym jest fakt, że nadwaga dotyka coraz młodszej rzeszy ludzi, a nawet dzieci. Leczenie otyłości bywa trudne, zwłaszcza u pacjentów, u których stwierdza się powiązanie otyłości z zaburzeniami metabolicznymi, somatycznymi lub psychicznymi. Częstym zaburzeniem metabolicznym, dotykającym w większym stopniu kobiet jest zespół jelita nadwrażliwego (IBS, irritable bowel syndrome). Klinicznie objawia się bólami brzucha, wzdęciami, zmiennością wypróżnień. Obecnie schorzenie to występuje u około 10–20% osób w całej populacji. Z kolei zaburzenia somatyczne związane są najczęściej z bólami brzucha, wzdęciami, uczuciem pełności i innymi bólami, np. kręgosłupa, głowy, stawów. Osobną kwestią, ale niezwykle ważną są zaburzenia natury psychicznej. Depresja stanowi obecnie źródło wielu dysfunkcji organizmu. Jest też mocno związana z nieprawidłowym odżywianiem. W czasopiśmie Family Medicine & Primary Care Review w 2014 roku opublikowano badania, których celem była ocena częstości występowania wybranych zaburzeń psychicznych wśród osób z otyłością. Dowiedziono w nich, że częściej zaburzenia natury psychicznej (w tym depresja, lęki) występują u kobiet. Manifestują się one nadwyżką spożycia wysokokalorycznych pokarmów, które w konsekwencji prowadzą do otyłości. Zdarza się, że zaburzenia depresyjne przyjmują inny, odwrotny kierunek. Pacjentki odmawiają spożywania pokarmów, wykazują niechęć do współpracy z terapeutą, są negatywnie nastawione na próby pomocy płynące z otoczenia. Kolejne, najnowsze badania pochodzące z początku 2019 roku wykonane przez amerykańskich naukowców z Chicago i opublikowane przez Amerykańskie Towarzystwo Medyczne (AMA, American Medical Association) donoszą o konieczności leczenia otyłości już we wczesnym okresie jej wystąpienia ponieważ nieleczona, długotrwała nadwaga skutkuje trudnościami w leczeniu terapeutycznym zaburzeń odżywiania w późniejszym okresie życia pacjenta i przyczynia się do trwałych zmian metabolicznych w organizmie człowieka. Związek otyłości z depresją często idą w parze. Należy zwrócić uwagę na to, iż są to już dwa schorzenia – otyłość i depresja. Warto rozważyć, które zaburzenie pojawiło się na początku. Czy depresja wywołała otyłość, czy otyłość spowodowała wystąpienie depresji? To bardzo ważne ponieważ w każdym z tych przypadków postępowanie terapeutyczne będzie inne. Podwyższony poziom stresu, niska samoocena, brak akceptacji mogą prowadzić do następnej jednostki chorobowej – kompulsywnego objadania się (BED, binge eating disorder). Jest to mechanizm nagradzania się jedzeniem. Zwykle są to produkty wysokokaloryczne o niskiej wartości odżywczej, powodujące przyrost masy ciała. Zdarza się, że to otyłość prowadzi do depresji. Dzieje się tak wtedy, gdy nieprawidłowe nawyki żywieniowe, brak aktywności fizycznej, niewłaściwe wzorce środowiskowe konsekwentnie wpływają na nadmierny przyrost masy ciała, co z kolei może wpływać na wystąpienie stanów depresyjnych. Leczenie powinno być zatem oparte na dobrej diagnostyce lekarskiej obu schorzeń, a w następnej kolejności skutkować terapią prowadzoną przez zespół specjalistów: lekarza, psychologa i dietetyka.

W przypadku osób, u których występuje kilka współistniejących schorzeń, samo leczenie dietetyczne nie przyniesie trwałych efektów. Osoby borykające się z problemami  wymagającymi interwencji psychologicznej, powinny szukać pomocy u dietetyka, który posiada również kwalifikacje z dziedziny psychologii. Terapia psychodietetyczna może zdziałać więcej niż sama dieta, bo nie na tym rzecz polega żeby otrzymać dietę od dietetyka, ale żeby ją stosować. Ale to już wymaga zaangażowania terapeutycznego dobrego specjalisty i akceptacji ze strony pacjenta.  Wtedy terapia przyniesie trwałe efekty, a satysfakcja będzie po obu stronach.

Wykaz literatury u autorki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *